Sygnalizator brań – pomysł na jego własnoręczne wykonanie

wędkarz korzystający z sygnalizatora brań

Każdy wędkarz, a już zwłaszcza ten lubujący się w połowach karpia doskonale wie, że bez sygnalizatora brań połowy nie są ani udane ani przyjemne. Oczywiście potrzebny sprzęt można kupić w sklepie wędkarskim, niemniej jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by wykonać go samodzielnie. Dla tych, którzy lubią łowić ryby metodą picker lub feederową przygotowaliśmy dość szczegółową instrukcję jego wykonania. Poniżej prezentujemy sposób na to, jak zrobić sygnalizator brań wykorzystujący drgania szczytówki i nadający się do stosowania w zestawie z różnymi wędziskami oraz na rozmaitych łowiskach. Zapraszamy!

Sygnalizator brań – wykonanie

Do wykonania sygnalizatora brań potrzebne nam będą: sprężynki, uchwyty do rurek instalacji elektrycznych w rozmiarze 16-20, w zależności od tego, jak grubych wędzisk używamy, stalki (można wyjąć te ze zużytych wycieraczek), rurki na świetlik chemiczny (idealne, gdy zamierzamy łowić nocą), stara plecionka i klej Distal. Teraz można przystąpić do pracy. Najpierw do jednej strony stalki trzeba przymocować sprężynkę. Najlepiej zrobić to za pomocą omotki i kleju, który wypełni wszystkie wolne przestrzenie i sprawi, że całość będzie się świetnie trzymać. Dalej, tak przymocowany koniec trzeba przytwierdzić do uchwytu. Powinno się wybrać środek, bo wtedy sygnalizator brań będzie stabilniejszy. Oczywiście mocowanie należy wykonać przy pomocy plecionki i kleju. W trakcie pracy należy wykazać się szczególną starannością i precyzją tak, aby wszystkie szczeliny zostały wypełnione, a miejsce łączenia było wytrzymałe. Dobrze jest je również otoczyć czerwoną koszulką termokurczliwą, co jeszcze bardziej poprawi jego wytrzymałość i zapobiegnie przedostawaniu się tam brudu, kurzu i piasku. Gdy i to zrobimy, możemy zająć się przytwierdzaniem rurek ze świetlikiem. Oczywiście trzeba je umieścić na drugim końcu stalki, w jej górnej części, tak by była dobrze widoczna podczas drgań. Zaraz pod nią musi się znaleźć odpowiednio zagięty drucik do zaczepienia żyłki głównej. Oba elementy należy przykleić i owinąć żółtą a następnie czerwoną taśmą termokurczliwą, tak by były stabilne. Gdy sygnalizator brań będzie gotowy można założyć go na wędzisko. Osobom, które jednak wolą go kupić polecamy stronę: www.bigfishing.pl/pl/196-sygnalizatory-bra.

Sygnalizator brań – mocowanie na wędzisku

Naturalnie mocowanie na wędzisku nie jest trudne, a wprawionym wędkarzom zajmie dosłownie chwilę. Należy go umieścić mniej więcej na 1/3 długości wędziska, licząc od uchwytu wędki. Następnie należy żyłkę główną przeciągnąć przez drucik umieszczony tuż pod rurką ze świetlikiem i znów „pociągnąć” po wędce. Dzięki temu, gdy ryba zacznie brać i pociągnie żyłkę, sygnalizator brań natychmiast odchyli się i „poinformuje nas”, że złapaliśmy rybę. Atutem tego własnoręcznie wykonanego sprzętu jest również to, że napina żyłkę, w związku z czym ryba nie ma możliwości wypluć żyłki, co bardzo pomaga przy zacięciach i daje niemal 100% gwarancję, że złapiemy okaz, który skusił się na naszą przynętę.

Czy warto zrobić sygnalizator brań samodzielnie?

Pewnie mnóstwo osób powie, że nie warto się tak męczyć, gdy na rynku pojawia się tak duży wybór sygnalizatorów brań. Nasze zdanie jest jednak inne – robiąc tego rodzaju sprzęt samodzielnie można wprowadzać do niego przeróżne modyfikacje, a to nie tylko poprawia umiejętności i dostarcza dodatkowej wiedzy, ale daje też ogromną satysfakcję, gdy „wynalazek” sprawdzi się w codziennym życiu. Poza tym wykonanie takiego sygnalizatora brań kosztuje kilkanaście złotych i zabiera jedynie trochę czasu, więc to idealna opcja dla tych, którzy lubią eksperymentować i akurat nie dysponują zbyt dużą ilością gotówki, którą mogliby przeznaczyć na zakup sprzętu.

1 Comment

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *